Nasi terapeuci piszą o ważnych sprawach

Mamy doświadczenie pracy w firmach i dużych organizacjach. Nie są nam obce problemy z jakimi zmagają się managerowie i członkowie zespołów.

DEPRESJA W BIZNESIE, CZYLI CO POWINIEM WIEDZIEĆ KAŻDY SZEF – Renata Mizerska
Z pewnością nie usłyszysz zbyt wiele o depresji podczas studiów MBA czy szkoleń biznesowych. Po prostu chorobie nie poświęca się uwagi, nie rozmawia się o chorobach związanych z obniżeniem nastroju, z lękiem. Takie tematy nie pojawiają się też w rozmowach prowadzonych przez managerów. To temat tabu. Nikt nie ma odwagi by zacząć rozmowę, a przecież faktem jest, że depresja jest chorobą, która dotyka wiele osób… zobacz więcej

 

Z DEPRESJĄ W PRACY – Monika Siedlak-Pęczek
Temat depresji jest obecny w mediach. Czytamy o osobach powszechnie znanych, które mówią o swojej chorobie. Wcześniej do głowy nam nie przyszło, że TYCH znanych, którzy „mają wszystko” może TO dotknąć. Podziwiamy ich odwagę ujawnienia swojej słabości, przyznania się przed światem, szczerym opowiedzeniu o bólu, niemocy, czarnych myślach, odizolowaniu. Opowiadanie o depresji, to również historie z życia tych osób… zobacz więcej

 

MACIERZYŃSTWO NIE Z TEJ BAJKI – DEPRESJA OKOŁOPORODOWA – Monika Siedlak-Pęczek
Moment ciąży i narodzin dziecka gwałtownie zaburza stabilność oraz równowagę kobiety. To, co do tej pory było, przestaje być aktualne. Trzeba siebie zdefiniować na nowo. Zmienia się ciało, otoczenie zaczyna widzieć w kobiecie matkę i tak ją definiować. Pojawiają się wymagania, oczekiwania od rodziny, lekarzy, znajomych i od samej siebie… zobacz więcej

 

MAMA SIĘGA PO POMOC – Monika Siedlak-Pęczek
W naszej kulturze macierzyństwo jest postrzegane jako przeznaczenie kobiety i główna rola społeczna do wypełnienia. I choć wiele się zmienia, to przez pryzmat bycia matką jesteśmy postrzegane i często oceniane. Medialny przekaz to śliczny, uśmiechnięty bobas na ręku pogodnej, zadbanej kobiety. Jak bardzo odbiega od rzeczywistości, dowiadujemy się gdy same zostajemy matkami.zobacz więcej

Podziel się z innymi

Macierzyństwo nie z tej bajki – depresja okołoporodowa

Przyczyny depresji okołoporodowej

Życie kobiety to kolejne etapy od dziewczynki, przez młodość i dorosłość, a z tą ostatnią przychodzi często macierzyństwo. Na każdym z etapów inaczej postrzega siebie, swoje ciało, relacje z otoczeniem. Czego innego potrzebuje, inaczej definiuje cele oraz oczekiwania w stosunku do siebie i świata. Nie zawsze ma świadomość, co dla niej jest dobre, co daje spokój i wsparcie. Moment ciąży i narodzin dziecka gwałtownie zaburza stabilność oraz równowagę kobiety. To, co do tej pory było, przestaje być aktualne. Trzeba siebie zdefiniować na nowo. Zmienia się ciało, otoczenie zaczyna widzieć w kobiecie matkę i tak ją definiować. Pojawiają się wymagania, oczekiwania od rodziny, lekarzy, znajomych i od samej siebie. Dodatkowo organizm przechodzi rekonstrukcję. Hormony pracują, mózg zmienia „program”, a ciało nie przypomina tego sprzed ciąży. Reklama, telewizja i kino przedstawia wizerunek uśmiechniętej, oddanej matki.

Jak poradzić sobie z tym, że w moim przypadku jest zupełnie na odwrót? Zmęczenie, smutek, rozdrażnienie, złość, chęć ucieczki… Czy matka może się tak czuć? Czy jestem normalna? Czy przypadkiem nie przesadzam? Czy nie powinnam sobie z tym poradzić, przecież kobiety rodzą i wychowują dzieci od zawsze?

Objawy depresji

Gdy jesteś zaniepokojona swoim stanem, smutek nie odpuszcza cię przez 2-3 tygodnie, nie odnajdujesz przyjemności jak przedtem, nie potrafisz odpocząć, masz problemy ze snem, lękasz się bez powodu, albo nadmiernie np. o zdrowie dziecka, złościsz się na nie, czujesz się samotna, winisz się ciągle o coś, pogrążasz się w spirali depresji.

Sygnały alarmowe: nie panujesz nad swoimi reakcjami, jesteś wybuchowa, chcesz zrobić krzywdę dziecku, nastrój zmienia się od euforii po rozpacz, pojawiają się myśli, że życie jest bez sensu, albo twoje zachowanie znacznie odbiega od tego jak było wcześniej, jesteś zalękniona, zaniepokojona i towarzyszą temu inne objawy z ciała (np. skoki ciśnienia, duszności, drżysz). Takie objawy mogą świadczyć o depresji, albo innej poważnej chorobie ( psychozie porodowej, stanie maniakalno – depresyjnym, lękowo – nerwicowym, czy chorej tarczycy…). Każda z tych sytuacji może wymaga konsultacji u specjalisty, aby jak najszybciej zdiagnozować, co się dzieje i włączyć odpowiednie leczenie.

Na zdrowie dziecka, również psychiczne, w przyszłości funkcjonowanie społeczne, wpływa to jak się czujesz i jakie emocje odbiera dziecko od pierwszych dni życia. Pozwól sobie pomóc i sięgaj po wsparcie, gdy ty lub twoi bliscy rozpoznają niepokojące objawy.

Jakie podjąć kroki?

Rozpocznij od najbliższego otoczenia. Otwórz się na wszystkie zaufane ręce i głowy, które chcą pomóc. Korzystaj z męża, rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, sąsiadów, im dłuższa lista tym lepiej. Zobacz na ile jesteś otwarta na dostępność innych, propozycje wsparcia. Czy masz poczucie, że wiesz najlepiej? Czy masz przekonanie, że nikt nie jest cię w stanie zastąpić? A może nie pozwalasz sobie na skargi? Jesteś zmęczona i masz do tego prawo, to na ile korzystasz z pomocy i wsparcia świadczy o twojej dojrzałości i sile.

Unikaj pozornego wsparcia, słowa: „nie przejmuj się, to samo przejdzie”, ale niby co, macierzyństwo?, „przesadzasz, weź się w garść”, wzięłaś się w garść i odważyłaś powiedzieć, że jest ci źle.

Poszukaj koniecznie wsparcia u psychoterapeuty, sprawdzonej osoby, przygotowanej do tej pracy. Umów się na pierwsze spotkanie i zobacz czy „chemia gra”, czy potrafisz się przed tą osobą otworzyć. Możesz dopytać o sposób pracy, ustalicie częstotliwość i długość sesji oraz miejsce spotkań. Psychoterapeuta może skierować do lekarza psychiatry, bądź endokrynologa, którzy włączą leczenie farmakologiczne.

————————————————————————————————————————–Newralgiczne momenty macierzyństwa i wystąpienie objawów depresji oraz konieczne wsparcie, aby kobieta mogła poczuć równowagę w sobie i zapewnić optymalne warunki dla rozwoju swojego dziecka.

Okres ciąży – zmienia się gospodarka hormonalna i sytuacja życiowa kobiety – objawy depresji: obniżenie nastroju, płacz bez przyczyny, drażliwość, niepokój i napady paniki, zniechęcenie, przygnębienie i nadmierne zmęczenie, martwienie się o zdrowie swoje i dziecka, spadek zainteresowania aktywnościami i sobą, problemy ze snem i zasypianiem, niespokojny sen, poczucie winy, spadek zainteresowania seksem, stany bólowe bez wyraźnej, medycznej przyczyny.

Ryzyko pojawienia się depresji 14-23%: samotne matki, niepewność materialna, nagła trauma, brak oparcia, lęk o dziecko.

Konieczne wsparcie bliskich i znajomych oraz terapeutyczne. Leczenie farmakologiczne nie jest wskazane, jedynie pod ścisłą kontrolą lekarza psychiatry.

Kilka dni po porodzie do 2 tygodnia – kobieta jest zmęczona, obolała, burza hormonalna, kłopoty z karmieniem piersią, „zlana” z dzieckiem, objawy smutku poporodowego, tzw. baby blues: zmienność nastroju, płaczliwość, smutek, poczucie zmęczenia, drażliwość, nerwowość, zakłopotanie.

Występuje u 50–80% matek, to naturalna reakcja po porodzie, może być związana z przebiegiem porodu, albo aktualną trudną sytuacją, ale nie musi.

Przy wsparciu rodziny i znajomych, w większości wypadków ustępuje samoistnie.

Połóg do 6 tygodni po porodzie – kobieta adoptuje się do nowej roli, jej organizm regeneruje po ciąży i porodzie, jej funkcjonowanie podporządkowane rytmowi potrzeb dziecka, depresja objawy:przygnębienie, smutek, myśli negatywne i brak poczucia, że sytuacja zmieni się, poczucie, że do niczego się nie nadaje, obwinianie się, myśli o śmierci własnej i/lub dziecka

Występuje u 10-20 % matek, częściej, gdy kobieta już chorowała na depresję w przeszłości lub jej matka, ma wpływ przebieg ciąży i wszelkie poważne problemy w tym czasie oraz złe relacje w rodzinie, samotne macierzyństwo, kłopoty finansowe.

Konieczne wsparcie terapeutyczne i najbliższych. Może być potrzebna opieka psychiatryczna.

Pół roku i później po porodzie – zmęczenie obowiązkami i coraz większą aktywnością dziecka, chęć wyjścia z domu, odsunięcie od środowiska pracy, znajomych. Depresja może wystąpić dopiero w tym czasie, może, ale nie musi mieć związku z urodzeniem dziecka.

Wymaga, tak jak w każdym przypadku depresji, wsparcia specjalistycznego oraz rodziny, bliskich.

Monika Siedlak-Pęczek

Jeśli masz pytania – zadzwoń  609 612 572

Podziel się z innymi

Depresja w biznesie, czyli co powinien wiedzieć każdy szef

ZuwazniRM_mindfulness_MBSR_Warszawa pewnością nie usłyszysz zbyt wiele o depresji podczas studiów MBA czy szkoleń biznesowych. Po prostu chorobie nie poświęca się uwagi, nie rozmawia się o chorobach związanych z obniżeniem nastroju, z lękiem. Takie tematy nie pojawiają się też w rozmowach prowadzonych przez managerów. To temat tabu. Nikt nie ma odwagi by zacząć rozmowę, a przecież faktem jest, że depresja jest chorobą, która dotyka wiele osób. WHO szacuje, że do 2020 roku będzie to choroba nr 2 na świecie! Już teraz w Polsce 1,5 mln osób choruje na depresję! Tak więc z dużym prawdopodobieństwem w twoim zespole lub firmie jest osoba, która zmaga się z tą chorobą.

Skorzystaj z okazji, jakim jest 23 luty – Dzień Walki z Depresją, by porozmawiać o chorobie w twojej firmie. Im więcej wiemy, im częściej mówimy tym większa szansa, że osoba która potrzebuje pomocy sięgnie po nią lub ją otrzyma od innych. Możesz też w trakcie spotkań z zespołem przedstawić takie programy jak RE:AKCJA W DEPRESJI. Często też pracownicy otrzymują pakiety medyczne. Zazwyczaj w ramach tego benefitu jest też możliwość spotkania z psychologiem czy też psychiatrą. To doskonała okazja by skorzystać z profesjonalnej pomocy.

Pamiętaj – nie diagnozuj swoich pracowników. W zamian możesz zaoferować im otwartość i dać sygnał, że ich problemy nie są dla ciebie czymś strasznym. Jeśli ktoś z twojego zespołu ma obniżony nastrój nie unikaj rozmowy.

Po prostu zapytaj co możesz zrobić dla tej osoby? Jakiej pomocy potrzebuje by w pracy czuć się dobrze? Takie pytanie wyrażają nie tylko troskę, ale dają również możliwość wspólnego poszukiwania rozwiązań. Włączając w ten proces osobę, której problem dotyczy, okażesz jej szacunek i zwiększasz szansę, że pomoc zostanie przyjęta.

Nie zapominaj też, że to co dzieje się w firmie wpływa na każdego współpracownika.
Ryzyko zachorowania na depresje rośnie, gdy osoba boryka się z:

  • Nadmiarem obowiązków,
  • Niejasnymi oczekiwaniami przełożonego,
  • Nieprzyjemną atmosferą w pracy.

Od ciebie naprawdę dużo zależy.
Będąc szefem zadawaj sobie od czasu do czasu kilka pytań:

  • Czy traktujesz współpracowników z szacunkiem?
  • Czy współpracownicy mają poczucie, że ich wspierasz?
  • Czy jako ich przełożony wesprzesz ich w trudnej sytuacji? Czy mogą na ciebie liczyć?
  • Czy doceniasz swoich współpracowników? Czy kiedy coś się wam udaje mówisz o tym?
  • Czy słuchasz ludzi? Czy przychodzą do Ciebie kiedy mają problem czy też o kłopotach dowiadujesz się na końcu?
  • Czy jesteś fair? Czy mówisz wprost co jest ok a co nie jest ok?
  • Czy doceniasz swój zespół? Czy świętujecie sukcesy?

Bez względu na to jakich udzielisz odpowiedzi, poświęcić trochę czasu by przyjrzeć się na ile tak jak myślisz jest w rzeczywistości, a na ile to tylko twoje wyobrażenie. Doskonałym sposobem by sprawdzić jak jest, jest rozmowa ze współpracownikami, czy też przyjrzenie się wynikom oceny satysfakcji z pracy jakie prawdopodobnie przeprowadza twoja firma.

Warto wiedzieć – W 2013 roku osoby chore na depresję były nieobecne w pracy przez 5,38 mln dni! Profilaktyka się opłaca.

Renata Mizerska
Jeśli masz pytania – zadzwoń 531 195 465

Podziel się z innymi

Mama sięga po pomoc. Jak dobrze przeżyć pierwsze lata macierzyństwa

W naszej kulturze macierzyństwo jest postrzegane jako przeznaczenie kobiety i główna rola społeczna do wypełnienia. I choć wiele się zmienia, to przez pryzmat bycia matką jesteśmy postrzegane i często oceniane. Medialny przekaz to śliczny, uśmiechnięty bobas na ręku pogodnej, zadbanej kobiety. Jak bardzo odbiega od rzeczywistości, dowiadujemy się gdy same zostajemy matkami. Rzadko mamy czas, aby iść do fryzjera, zrobić makijaż, ba! zmieniać co i rusz zabrudzoną odzież. Nasze mieszkanie nie wygląda jak w reklamie, bo nie mamy siły i czasu na odkładanie wszystkiego, porządkowanie na bieżąco. Jeśli kobieta dąży do perfekcjonizmu, dnia może zabraknąć, a jej frustracja będzie narastać. Niemowlę, jeśli wszystko dobrze się układa, jest śliczne i radosne, ale nie przez cały czas, a mama często tak zmęczona, że cieszy się z każdej chwili, gdy może zasnąć, czy wyjść bez dziecka z domu.

Wsparcie bliskich, personelu szpitalnego, położnej, lekarza rodzinnego

My kobiety stykamy się z oczekiwaniami już będąc w ciąży. Robimy USG, na wszelki wypadek, połykamy suplementy, bo rozwijający się w nas płód tego potrzebuje, słuchamy muzyki poważnej, choć nigdy wcześniej nie byłyśmy melomankami, bo to rozwija mózg naszego dziecka, unikamy mleka, bo to uczula… Lista jest długa i to istotne sprawy, natomiast ważny jest akcent.

Bo to od zdrowia i samopoczucia kobiety zależy zdrowie i prawidłowy rozwój jej dziecka. Jeśli matka już w ciąży myśli tylko o potrzebach dziecka, przez otoczenie postrzegana jest jako ta, która ma zrobić wszystko dla niego, to sama dla siebie powoli przestaje istnieć. Staje się inkubatorem, a potem osobą obsługującą, karmiącą, wychowującą, bez przestrzeni na refleksję, czasu na odpoczynek, odczuwania przyjemności.

Wiele się zmieniło od czasów, gdy rodziły nasze mamy. Wiemy jak ważny jest pierwszy kontakt cielesny matki i noworodka, odpowiadanie na jego potrzeby, karmienie piersią. Jednocześnie często personel lekarski, osoby na które powinna liczyć kobieta w szpitalu, a czasem również z bliscy, zapominają, że matka też potrzebuje. W szpitalu, zdarza się, pozostawienie kobiety samej z niemowlakiem. Pomimo wyczerpania po porodzie, musi się zająć sobą i dzieckiem, a wręcz spotyka się z sarkazmem, nakazami i złośliwościami. Słyszy, że ma się pozbierać i musi karmić piersią, pomimo braku pokarmu i płaczu głodnego noworodka. Natomiast jeśli może i potrafi uzyskać pomoc personelu, ten jest dostępny, dodatkowo ma wsparcie bliskich (męża, swojej matki, teściowej, czy siostry), jej komfort, powrót do sił i w konsekwencji radość z macierzyństwa może rozkwitać. W przeciwnym przypadku zależy to od odporności, siły organizmu, od zdrowia i temperamentu jej samej. Czy tryskam optymizmem, troszcząc się o drugiego człowieka, gdy sama ledwo żyję? Sytuacja komplikuje się, gdy dziecko rodzi się wcześniej, jest chore, niespokojne, czy płacze bez wyraźnego powodu.

Dlatego tak ważne jest, aby kobieta z dzieckiem przez pierwsze tygodnie (tyle ile potrzeba!) nie zostawała sama. Może pomóc partner, bliska kobieta, ale i położna środowiskowa, czy lekarz pierwszego kontaktu, którzy pokażą, życzliwie wytłumaczą, poprowadzą ją w pierwszych dniach bycia mamą.

Połóg to nie tylko termin medyczny. Potrzeba czasu na zagojenie ran, ustabilizowania hormonów, nauczenie się opieki nad niemowlęciem, karmienia piersią oraz odnalezienia się w nowej sytuacji. Matka poznaje swoje dziecko, dostraja się do jego potrzeb i przyzwyczaja do ich współzależności, niezbędnej przez blisko 2 lata. Kiedyś wiedza o tym co i  jak robić przekazywana była przez doświadczone kobiety, z pokolenia na pokolenie. W tej chwili uczymy się z książek, Internetu, słuchamy specjalistów i często mamy mentlik w głowie, od sprzecznych informacji lub ich nadmiaru. Jedna matka może potrzebować 6 tygodni, aby się odnaleźć, inna 6 miesięcy, tutaj nie ma złotej zasady.

Praca, sytuacja finansowa i aspiracje zawodowe

Życie rodziny po narodzinach dziecka zmienia się, a ta zmiana wpisana jest w rozwój i wspólne funkcjonowanie jej członków. Nowa rola, początek życia małego człowieka oraz realia otaczającego świata wymuszają pewne decyzje, zmiany i wybory. Kolejne wyzwanie to praca – decyzja dotycząca jej podjęcia i kiedy to ma nastąpić lub pozostania z dzieckiem w domu.

  • Czy chcesz, czy musisz np. z przyczyn finansowych wrócić do pracy?
  • Czy partner lub inna osoba może przejąć opiekę na czas twojej nieobecności?
  • Jak radzisz sobie z tym, że będziesz przez większość dnia z dala od dziecka, którego bliskości pragniesz? Czy akceptujesz ten stan?
  • Czy jesteś w stanie po przyjściu do domu poświęcić czas na opiekę, zorganizowanie życia domowego? Może ktoś może cię wyręczyć w pewnych czynnościach? Jakich i kto?
  • Czy masz czas na sen, regenerację, wypoczynek?
  • Jak reagujesz na stres, ten z otoczenia zewnętrznego i ten domowy?
  • Jak wygląda twoja relacja z ojcem dziecka? Czy jesteście zgodni co do podejmowanych decyzji, w czym się różnicie, jak się nawzajem komunikujecie i wspieracie?
  • Czy to pierwsze, czy kolejne dziecko? Na ile poprzednie doświadczenia wspierają cię? Co z nich dla ciebie wynika?

Odpowiadanie sobie na takie pytania pozwala podejmować świadome decyzje oraz zastanowić się nad tym co jest możliwe. Coś zyskujesz wybierając i jednocześnie coś tracisz. Ważne, abyś zdawała sobie sprawę dlaczego idziesz w tę, a nie w inną stronę i na kogo możesz liczyć.

Każda decyzja kiedy, na ile i czy w ogóle kobieta wraca do pracy jest uzależniona od okoliczności, jej samopoczucia, potrzeb.

Każda matka, dziecko i sytuacja jest inna

Nie ma jednego scenariusza, bo każda sytuacja, matka, dziecko i wreszcie rodzina jest inna. Warto dzielić się swoimi pragnieniami, planami, trudnościami. Omawiać to w swojej najbliższej rodzinie, a kiedy potrzeba, również włączać krewnych, znajomych i sąsiadów. Pomoc i wsparcie może być na wyciągnięcie ręki.

  • Proś i pytaj, a jednocześnie bądź przygotowana na odmowę.
  • Nie zniechęcaj się i nie obwiniaj, ani siebie, ani innych.
  • Sprawdzoną formą wsparcia są kontakty i spotkania z osobami w podobnej sytuacji. Możesz zyskać poczucie, że ktoś świetnie cię rozumie, dzielić się pomysłami i doświadczeniami, wspólnie spędzać czas.

Sięganie po pomoc to również wizyta u specjalisty: lekarza pierwszego kontaktu, psychologa, czy psychoterapeuty, uczestniczenie w grupach rozwojowych, wsparcia, czy terapeutycznych.

  • Szukaj tego co dobre dla ciebie i nie bój się uwierzyć, że sama wiesz najlepiej czego i kiedy potrzebujesz.

Monika Siedlak-Pęczek

Artykuł  przygotowany dla Mądrzy rodzice,

link: http://madrzy-rodzice.pl/2016/03/mama-siega-po-pomoc/

Jeśli masz pytania – zadzwoń  609 612 572

Podziel się z innymi

Z depresją w pracy

Monika Siedlak-Peczek KarunaTemat depresji jest obecny w mediach. Czytamy o osobach powszechnie znanych, które mówią o swojej chorobie. Wcześniej do głowy nam nie przyszło, że TYCH znanych, którzy „mają wszystko” może TO dotknąć. Podziwiamy ich odwagę ujawnienia swojej słabości, przyznania się przed światem, szczerym opowiedzeniu o bólu, niemocy, czarnych myślach, odizolowaniu. Opowiadanie o depresji, to również historie z życia tych osób. Opisują sytuacje z dzieciństwa, relacje z bliskimi, czy porażki, sytuacje zawodowe wywołujące ból, załamanie, utratę chęci do działania, czy wiarę w swoje możliwości. Dowiadujemy się o tych, którym się udało powrócić do aktywności, również zawodowej i tych, którym się nie udało. Piszę o tym, bo w przestrzeni zawodowej, dostępnej większości z nas, wciąż widmo choroby psychicznej przeraża. Osoba, powiedzmy X, mówiąca o swoim niedomaganiu, czy depresji lub o której mówi się, w kontekście pojawiającej się słabości psychicznej, jest na ogół niewidzialna, pozbawiona wsparcia. Otoczenie zaczyna się przyglądać z oddali, sprawdzać jak sobie radzi. Szef, prędzej, czy później, traci cierpliwość i odwołuje się do wskaźników, efektów pracy, prosi, aby pracownik „pozbierał, -ła się”, „zaczął, -ęła nad sobą panować”, „pozałatwiał, -ła swoje prywatne sprawy”, bądź nic nie mówi i w finale zwalnia (z badań wynika, że jedna na pięć osób spośród tych, którzy informują pracodawcę o problemach psychicznych w konsekwencji traci pracę).  Zespół ma więcej pracy, bo to co niezrobione przez X trzeba pociągnąć. Jeśli ktoś zainteresuje się sytuacją X, to już dużo, jeśli osoby w zespole czują się ze sobą dobrze i bezpiecznie, to już sukces, a co jeśli tak nie jest? Co się dzieje z X? Czy ktoś w firmie może zareagować?

Co każdy w organizacji i ja, ze swojej pozycji, czy miejsca mogę zrobić?

1. Upewnij się, czy możesz mieć do czynienia z depresją

2. Reaguj, nie wkładaj głowy w piasek

3. Bądź obecny

4. Pytaj i nie oceniaj
Delikatnie powiedz na temat tego co widzisz w zachowaniu X i daj wyraz swojej troski. Bądź przygotowany na emocje, które mogą się w waszej rozmowie pojawić. Być może X nie rozmawiał jeszcze z nikim o tym jak się ma. Komunikuj w jasny i spójny sposób, szczególnie o emocjach, które się w tobie pojawiają. Szczera rozmowa o uczuciach zwykle zbliża ludzi do siebie. Ukonkretniaj wypowiedzi X, gdy posługuje się uogólnionymi stwierdzeniami. Pytaj i pamiętaj, że osoby z depresja mogą mieć problem z podtrzymywaniem dialogu, dlatego rozpocznij od pytań zamkniętych:

„Czy chcesz porozmawiać?”
„O której do ciebie przyjść?”
„Na kogo możesz liczyć?”
„Z kim z twoich bliskich mogę się skontaktować?”

5. Słuchaj aktywnie i spraw aby wasza rozmowa nie była przesłuchaniem, a przebiegała w atmosferze życzliwej rozmowy. Stosuj metody aktywnego słuchania, które mogłeś poznać na niejednym szkoleniu w pracy.

  • Parafrazuj, czyli powtarzaj to co powiedział X, ale swoimi słowami. Będziesz mieć pewność dobrego zrozumienia, a X tego, że uważnie słuchasz.
  • Odzwierciedlaj, czyli powiedz o uczuciach i stanach, które ujawnia ci X, np. „Wydajesz się być tym przygnębiony”
  • Klaryfikuj, czyli wyłaniaj najistotniejsze elementy z wypowiedzi X, uporządkuj to co mówi i ujmij znaczenie jakie chce przekazać. Pomogą słowa: „Czy to oznacza, że…”
  • Dziel się swoimi uczuciami, czyli ujawniaj X, co się z tobą dzieje gdy go słuchasz, np. „Unikasz rozmowy z szefem, czy oznacza, że się czegoś boisz”.

6. Unikaj barier komunikacyjnych, czyli takich słów i zachowań, które mogą blokować X i utrudnią zwierzanie się, skorzystanie z twojej pomocy. Osądzania, gdzie treść komunikatu często nie jest najistotniejsza, ale sposób rozmowy, zachowanie, konkretne słowa czy ton głosu. Decydowania za osobę, zamykanie X w sztywno wyznaczonych ramach, czyli narzucanie swoich poglądów, sposobów rozwiązania problemów. Sprowadza się to do rozkazywania, grożenia czy moralizowania.

7. Daj zrozumienie i uzbrój się w cierpliwość
Słuchaj, nie udzielaj rad, nie przerywaj, nie oceniaj.
Pozwól sobie i X na ciszę, sam kontakt może być wsparciem.
Stosuj wiele zdań, z których wynika, że rozumiesz co się dzieje z X.

Przeformułuj komunikaty z rozkazujących na rozumiejące, np.:
„ Nie przejmuj się”   ⇒  „Widzę, że jest ciężko”
„ Ogarnij się”           ⇒   „Wiem, ze trudno ci się zmobilizować”
„Uśmiechnij się”      ⇒ „Dostrzegam twój smutek, pewnie chciałbyś, abym zostawił cię w spokoju”

Nie wymagaj od X działania, to w tego sytuacji może być niemożliwe i stanowić dodatkowe obciążenie.

8. Szukaj wsparcia w organizacji i poza nią
Zastanów się, z kim możesz porozmawiać na temat X, i kto realnie może mu pomóc. Może jego przełożony, może przełożony wyższego szczebla, albo ktoś z HR, czy kadr? Musisz mieć 100 % zaufanie do tej osoby, dmuchaj na zimne. Plotki to nie o to, o co w tej sytuacji chodzi. Zawsze miej na względzie jak to może pomóc X i unikaj wszelkich zagrożeń wynikających z tego, że informacja o samopoczuciu X trafi do niewłaściwej osoby. Jeśli to możliwe zdobądź zgodę X na angażowanie innych w organizacji na jego rzecz

9. Mów otwarcie, co możesz i chcesz w tej sprawie zrobić
Nikt nie oczekuje od ciebie, że będziesz Herosem i zajmiesz się wszystkim, czasem wystarczy zwyczajna ludzka życzliwość i wysłuchanie z empatia. Może w tej sytuacji to wszystko, na co jesteś gotowy, gotowa, albo to co możliwe jest do zrobienia.

Zadeklaruj jasno i czytelnie swoje wsparcie, ale tylko wtedy, gdy faktycznie możesz je dać.

Na potwierdzenie dla poddających w wątpliwość, czy wsparcie i leczenie X coś da organizacji ważne są badania, które dowodzą, że leczenie depresji zwiększa produktywność w pracy.

„Pacjenci z umiarkowaną depresją, którzy otrzymali leczenie mieli o 2,5 razy wyższe szanse być bardzo produktywni w porównaniu z pracownikami, którzy się nie leczyli. Natomiast, pacjenci z ciężką depresją, którzy poddali się terapii 7 razy częściej utrzymywali wysoką produktywność, niż ci, których nie leczono”. „Strach przez stygmatyzacją i dyskryminacją często wpływał na skłonność ludzi do podjęcia leczenia, podobnie jak brak wiedzy odnośnie możliwości uzyskania wsparcia w miejscu pracy. Jej zdaniem, kluczową rzeczą jest, by pracodawcy proponowali pomoc pracownikom z chorobami psychicznymi i wspierali ich w terapii oraz później, gdy wracają do pracy”.

To, na co mam wpływ w organizacji, jaki mam stosunek do problemu depresji i jakie zachowanie wybiorę może mieć bardzo istotne znaczenie dla efektywności, komfortu pracy, czy powrotu do zdrowia chorego.

Monika Siedlak-Pęczek

Na podstawie:
„Depresja. Jak pomóc sobie i bliskim” Dorota Gromnicka
http://www.gazetagazeta.com/

 

Podziel się z innymi